Info

Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2012, Grudzień1 - 1
- 2012, Sierpień10 - 12
- 2012, Lipiec1 - 1
- 2012, Czerwiec5 - 4
- 2011, Grudzień1 - 2
- 2011, Listopad6 - 5
- 2011, Październik3 - 2
- 2011, Wrzesień2 - 2
- 2011, Lipiec1 - 5
- 2011, Czerwiec4 - 3
- 2011, Maj7 - 2
- 2011, Kwiecień3 - 1
- 2011, Styczeń14 - 11
- 2010, Grudzień12 - 0
- 2010, Listopad9 - 4
- 2010, Październik21 - 5
- 2010, Wrzesień21 - 10
- 2010, Sierpień27 - 15
- 2010, Lipiec27 - 5
- 2010, Czerwiec13 - 1
- 2010, Maj22 - 0
- 2010, Kwiecień19 - 0
- 2010, Marzec20 - 0
- 2010, Luty18 - 0
- 2010, Styczeń13 - 0
- 2009, Grudzień10 - 0
- 2009, Listopad10 - 0
- 2009, Październik10 - 0
- 2009, Wrzesień19 - 0
- 2009, Sierpień21 - 0
- 2009, Lipiec14 - 0
- 2009, Czerwiec26 - 0
- 2009, Maj23 - 0
- 2009, Kwiecień16 - 0
- 2009, Marzec7 - 0
- 2009, Luty1 - 0
- 2009, Styczeń13 - 0
- 2008, Grudzień10 - 0
- 2008, Listopad13 - 62
- 2008, Październik18 - 67
- 2008, Wrzesień12 - 60
- 2008, Sierpień24 - 76
- 2008, Lipiec18 - 62
- 2008, Czerwiec9 - 27
- 2008, Maj10 - 31
- 2008, Kwiecień11 - 71
- 2008, Marzec9 - 93
- 2008, Luty3 - 26
- DST 66.00km
- VMAX 38.49km/h
- Temperatura 15.0°C
- Sprzęt Niebieski przystojniak
- Aktywność Jazda na rowerze
Holandia: Hortus botanicus Leiden-miasto porzuconych rowerów i Rembrandta
Wtorek, 27 kwietnia 2010 · dodano: 28.04.2010 | Komentarze 0
Pogoda: Ciepło, słonecznie i czuć wreszcie wiosnę, brak lodowatego wiatru :-)
ciepły wieczór, więc z buta obchód mojej dzielicy i focenie kwiatów w ogródkach sasiadów. Sąsiedzi nie protestowali, jacyś tacy ludzie tu mili są i dużo się uśmiechają. Może dlatego, że także dużo na rowerach jeżdżą?
W Leiden znajduje się ponoć jeden z najciekawszych ogrodów botanicznych w Europie. Ma największą kolekcję roślin mięsożernych oraz lilii Victoria a także całkiem niezły zbiór orchidei. Ogrodem jestem zachwycona, spędziłam tam pół dnia.
Leiden to jednocześnie miejsce urodzin Rembrandta, jest nawet pub o nazwie Rembrandt przy wjeździe do centrum, straszna żulernia. Jest także park Rembrandta, taki malutki, tam lokalni wielbiciele taniego trunku chodzą pić.
W Leiden zauważyłam także strasznie dużo porzuconych rowerów. Są one poprzypinane zapięciami, ale są jednocześnie w bardzo daleko posuniętym rozkładzie, bez łańcuchów, z pogiętymi kołami, całe pordzewiałe. Byłam tu 2 dni temu i te rowery stoją jak stały nieruszane. Potem dodam kolejne fotoprzykłady, na poczatek jeden.Hortus botanicus Leiden, widok na wejście i na oranżerię
© DjablicaHortus Botanicus Leiden, widok na altankę w siewniku oraz oranżerię z roślinami mięsożernymi
© Djablica
Roślina mięsożerna "Pogromca much", muszę sprawdzić jaką ma polską nazwę, bo nawet nie wiem, wiem tylko po łacinie i po angielsku. Pożera muchy i inne insekty, ale i mniejszą żabą nie pogardzi ponoć.Roślina mięsożerna dionaea muscipula, po ang fly trap
© DjablicaTen kaktus mnie po prostu zachwycił
© DjablicaWięcej kaktusów, a w kolejnych szklarniach jeszcze więcej, total zachwyt
© DjablicaOrchidee to po prostu opad szczęki, takie piękne
© DjablicaA tu jeszcze w fiolecie, zaschło mi w gardle z wrażenia
© DjablicaPorzucony rower, biedak, dużo ich takich stoi
© DjablicaWidok na Leiden z mostu prowadzącego na kanał Rapenburg, 1 wiatrak widać
© DjablicaRowerowa ścieżka wyjazdowa z centrum, 2gi wiatrak widać
© Djablica
Jest też 3ci wiatrak, ale nie jest tak dekoracyjny jak te 2, jest większy, odrapany, pomalowany jakas taką różowawą farbą i znajduje się w części przemysłowej miasta.
P.S. Reszta fotek potem.
P.S.2: Vanhelsing podaj jakiś kontakt do siebie to wszystko opiszę bo jak wchodzę na twój blog to explorera zawiesza.