Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Djablica z miasteczka Jelenia Góra. Mam przejechane 19652.82 kilometrów w tym 2349.44 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.96 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Djablica.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Wrzesień, 2009

Dystans całkowity:1106.98 km (w terenie 30.00 km; 2.71%)
Czas w ruchu:12:37
Średnia prędkość:19.00 km/h
Maksymalna prędkość:64.00 km/h
Liczba aktywności:19
Średnio na aktywność:58.26 km i 12h 37m
Więcej statystyk

Pierwszy dzień jesieni

Środa, 23 września 2009 · dodano: 23.09.2009 | Komentarze 0

szukałam, szukałam tej jesieni i nie znalazłam. Wrzosy kwitną jak głupie i to by było na tyle... jadę szukać dalej.
no może czas krótkorękawkowy znacznie się skrócił do godzin 11.30-13.30, bo potem już chłodno, taki chłodny wiaterek.
Na pamiątkę lata fota wspomnieniowa, taki objaździk okolicy:

Droga i ja, objaździk okolicy © meliza


Uwaga co do wymiany euro na korony norweskie:
w Norwegii nie potrzebują twoich euro,
wymiany można dokonać tylko w większych miasteczkach w niektórych bankach.
Większość banków ma wywieszkę: "NO EXCHANGE".
W bankach, w których chcą ci wymienić euro jest limit, czyli na 1 dzień 1 osoba może wymienić 500 euro, prowizję od tego naliczają 100 euro. Prowizja jest stała, chcesz wymienić mniej euro, też płacisz stówę.
Banki wcześnie się zamykają, nawet o 14tej.

Uwagi z trasy:
piękne poranne mgły, naprawdę super osnuwają góry, będzie fota, jak ją zrobię ;p


Kategoria Norwegia


Tak pięknego lata dawno nie było

Wtorek, 22 września 2009 · dodano: 22.09.2009 | Komentarze 0

Plaża Howden/Nykan.
Słoneczko świeci, ciepło, ogólnie: jest super. Archipelag Vesteralen: czasami kłopoty z zasięgiem GSM, zwłaszcza w dolinkach. Na plaży Nykan kompletnie brak zasięgu. Trzeba wleźć na górkę znajdującą się tuż przy plaży. Włażę poza szlakiem, od strony plaży, bo tu stromiej i fajnie się tak czasami powspinać dla odmiany. Poza tym przy szlaku już wyżarłam wszystkie jagody, a tu jeszcze nie ;p Wspinaczka mi zajmuje średnio 45 minut szlakiem, na przełaj coś z godzinkę, a tak z plaży wygladało na parę kroków...

Plaża Howden-miało tu być ponoć molo, ale może je morze zabrało i nie ma już. Czasami widuję pomosty zdewastowane przez żywioł, wyglądają tak jakby w nie czołg wjechał czy jakaś pancerna amfibia, a to tylko lód pchany przez wodę dokonał zniszczenia.


Kategoria Norwegia


W poszukiwaniu sushi...

Poniedziałek, 21 września 2009 · dodano: 22.09.2009 | Komentarze 0

Nie ma sushi barów w Norwegii, bo i tak wszędzie serwuje się ryby.
W super-i nie super-marketach krewetki z lokalnych połowów są bardzo tanie. Można też kupić prosto z kutra. Ogólnie uwaga co do marketów i w małych wioseczkach i w większych: trzeba sprawdzać rachunek przy kasie, bo strasznie oszukują, ciągle coś dobijają na kasie, czego się nie kupiło. Niby uczciwy naród, roweru nie buchnie a rąbie przy kasie...no comment :-(

a ceny norweskie, ujmę to poglądowo tak: pomyśl o górnym półapie cenowym ile dana rzecz może kosztować i pomnóż to przez 2. Na Lofotach jeszcze dodaj ok 20%.

Z jedzonka uwielbiam na śniadanie "Go morgen", jogurt w wielu smakach z musli w osobnej przegródce, mój ulubiony to waniliowy i melonowy.

gp morgeny i inne pyszności mleczne © meliza

Z obiadowych Bacalao-potrawa z moczonego suszonego torsza (tzw "torfisk") z sosie czerwonym. Do tego sałatki oraz norske poteter salad.

Z ciekawostek: Lubi się tu zaskakujące potrawy na słodko: ogórki konserwowe są bardzo słodkie, śledzie marynowane są słodkie, po prostu zaskakujący smak w tego typu jedzeniu.

Ogólne wrażenie ze sklepów:
Czuje się, że tu nie jest już Unia. Nie ma tic-taków, czekolad Milka, mało produktów z multikoncernów, którymi zalana jest UE, w tym także pl.
Z tego typu produktów zauważyłam tylko Uncle Ben's-ryż i sosy, Coca i Pepsi Cola oraz Kinder Bueno i lody Haagen Dazs. Norweskie lody na patyku też są bardzo smaczne.
Bardzo mi się podoba idea sprzedawania zielonych jabłek /grone epler/ przymrożonych, takich z lodówki w gorace dni, świetnie to orzeźwia na rowerze, lepiej niż lody.

Dominują produkty norweskie i szwedzkie. Jak czekolady to w większości norweska Freya lub czekolady danej sieci marketów <też bardzo smaczne>. Jak inne wyroby to też rodzime. Dba się tu o swój rynek i zysk lokalny. Bardzo dobre są norweskie truskawki :-) Co ciekawe wszędzie w sprzedaży są grzyby kurki, inne marnują się po lasach, ale kurek nie zauważyłam, cóż za wybiórczość.

Z ciekawostek w dziale wędkarskim wyczaiłam wędki firmy Shimano
Sprzęt Shimano © meliza


Kategoria Norwegia


Pozdrowienia z Norwegii

Niedziela, 20 września 2009 · dodano: 21.09.2009 | Komentarze 0

Widoczki super, nawet jest na Trollfiord z Hurtigrutą.

pozdrowienia z Norwegii © meliza

Co prawda "midnight sun" to już przeszłość, bo słońce kładzie się już po 20tej, ale jesień na pocztówce wygląda zachęcająco...(yyy...wiosna też ;p)
Jeszcze widać lodowiec i skałę Prekestolen, ale to w południowej Norwegii.

Dodałabym jeszcze na pocztówce jakieś owce i koniecznie ferist/znak feristu
Znak ostrzegający przed feristem © meliza


Po powrocie nastąpiło testowanie lodów Vanilla i muszę powiedzieć, że też są pyszne. Dalszych testów lodów nie będzie na razie.


Kategoria Norwegia


Na grzybki czyli prawie setka i prawie procenty

Sobota, 19 września 2009 · dodano: 19.09.2009 | Komentarze 0

Takie oto giganty można sobie zauważyć tuż przy drodze:

na grzyby, nie ma to jak big size © meliza

ale nie zbieram, bo co ja potem z tym zrobię?
Już troszkę chłodniej, taki nieco zimniejszy wiaterek i troszkę pochmurnawo, ale nadal ciepło.

Z testów lodożercy:
Cookies & Cream - rozczarowanie, wogóle to nie to, czyli ciasteczkowe odpadają. Rozczarowanie na miarę Macadamia Nut Brittle.
Za to bardzo mi smakują Bailey's, lody z irlandzkim likerem Bailey's, pychota.

Myślę, że na 1szym miejscu są krówkowe Dulce de Leche, za nimi Bailey's, nad 3cim miejscem muszę się poważnie zastanowić.
Na razie zastanawiam się czy wypróbować jeszcze Vanilla, bo Strawberry Cheesecake nigdzie nie mogę trafić, czy już sobie na razie dać spokój z lodami i ogłosić czas ascezy?


Kategoria Norwegia


Archipelag Vesteralen: wyspa Hadseloya: miasteczko Melbu-plaża Taen

Poniedziałek, 14 września 2009 · dodano: 16.09.2009 | Komentarze 0

Archipelag znajduje się nieco powyżej Lofotów.
Vesteralen słyną z wypraw na ogladanie wielorybów oraz ze spokoju i ciszy od turystów, czym nie mogą się pochwalić Lofoty.
Melbu to przeurocze miasteczko, a z 7 km za nim plaża Taen.
Piękna plaża, pry plaży górka, na górce owieczki beczą i dzwonią dzwoneczkami-bardzo charakterystyczny dźwięk, żadnego drzewa w zasięgu wzroku, tylko skały, trawa, morze. Z ręcznika plażowego rozciągają sie wspaniałe widoki na góry wyrastające wprost z morza, będzie fota.

Przed wyjazdem słyszałam, że Norwegia to tylko fiordy i zimno, a tymczasem okazał się to kraj pełen pól golfowych, owiec + feristów i pięknych plaż.
Nie mówiąc o tym, żeby opalać się tych na pięknych plażach za kołem podbiegunowym, tego też nie przewidziałam :-)
Bieganie po plaży i uciekanie przed krabem, taka czysta tu woda, że kraba można uświadczyć, do tego chmary malutkich rybek, fajnie obskubują palce u nóg.


Kategoria Norwegia


Odkryłam strefę erogenną i raj: Svolvaer-Vestpollen-zjazd z E10-Sandsletta-Laukvik-Gjersvoll-Grunnforfjorden-Morfjorden-Fiskebol-E10

Niedziela, 13 września 2009 · dodano: 20.09.2009 | Komentarze 0

Wyspa Vagan
Bardzo zaskakująca wycieczka, tyle rozmaitych widoków, w tym raj i strefa erogenna. Trasa: Svolvaer-Vestpollen(zjazd z E10 na boczną drogę)-Sandsletta(punkt widokowy ze schodkami a na górce widok na fiord z pięknymi górami)-Laukvik(strefa erogenna?)-Gjersvoll-Grunnforfjorden(piękna grobla, śliczny fiord)-Grunnfor-Morfjorden(niespecjalny fiord ;p)-Fiskebol-E10.

Warunki drogowe: od Vestpollen do Fjordannen piękny asfalt, potem roboty drogowe i świeża tłuczonka(było grząsko, koło się w tym zapadało, na dodatek było napisane że roboty drogowe na długości 12 km, a było tej tłuczonki prawie 30 km, kłamczuchy jedne!), na końcu tego czegoś droga polna z dużą liczbą dziur. Od Stellater znów asfalt.

Na razie szybki widoczek z raju, grobla na fiordzie Grunnfor:

Raj istnieje czyli Grunnforfjorden © meliza


potem będzie więcej fot, w tym strefy erogennej :-)


Kategoria Norwegia


No i znów + 15 km z buta

Sobota, 12 września 2009 · dodano: 12.09.2009 | Komentarze 0

Relaksik na trasie

relaksik na trasie © meliza

też mam pomysły, żeby tyle biegać, niby wg prognozy miało padać, ale prognozy kłamią, no i dobrze. W drodze powrotnej zdybałam w sklepie ostatnie opakowanie "Pralines & Cream – chrupiące praliny i gładkie smugi toffi w kremowych lodach waniliowych", rewelacja, chyba tylko krówkowe są od nich lepsze, ale nie ma co gdybać, dopóki nie spróbuję ciasteczkowych.
To ja się już udam w stronę lodówki, dopóki jeszcze zakwasów nie mam ;p


Kategoria Norwegia


Tak sobie + 8 km z buta

Piątek, 11 września 2009 · dodano: 12.09.2009 | Komentarze 0

Niby bez żadnych rewelacji, ale czuję się tak jakbym prawie poczytała Cosmo, czyli super :-)


Kategoria Norwegia


W deszczu też jest dobra zabawa, czyli świetna pogoda na ryby

Czwartek, 10 września 2009 · dodano: 12.09.2009 | Komentarze 0

"A" "city centre"

zabawki i deszcz © meliza


To jest foto centrum wioseczki o nazwie "A", takie mini-budowle są częste w norweskich ogródkach przydomowych, ale jeszcze nie spotkałam ich w takiej ilości naraz.
Po drugiej stronie ulicy znajduje się hostel, naprzeciwko drugi hostel "an independent hostel", a dalej muzeum rybołóstwa i kuter rybacki, na który można wejść w godzinach 11.00-16.00, tak jest na nim napisane.
Naprzeciwko jest jakaś szopa a na niej suszą się tusze dorszowe, tzw "torfisk", to tutaj bardzo popularny widok.
Co jeszcze jest popularne? W każdym, nawet najmniejszym sklepiku znajduje się dział wędkarski, ale jak dobre wyposażony...króluje spinning.

Więcej fot, jak to zwykle później.


Kategoria Norwegia